„Znamy się tylko z widzenia…” cz. 19

Witamy was w piątkowy wieczór. O dzisiejszym dniu możemy powiedzieć jedno, cytując klasyka” Uch – jak gorąco!, puff- jak gorąco!, uff jak gorąco!. Już ledwo sapie, już ledwo zipie.” Jest ciężko, ale nie tak ciężko, żeby nie przygotować dla was „Znamy się tylko z widzenia…”:) Tak sobie pomyśleliśmy kurczę… dawno tu ne było jakiegoś trenera… No i JESTTTT!!! Dziś rozmowa z Rafałem Murasem, trenerem roczników 2006 i 2008. Zapraszamy :)
Imię: Rafał
Nazwisko: Muras
Data urodzenia: 03.07.1989 r.
Ksywa: „Murator”
Pozycja na boisku: Obecnie trener

I Zaczynamy pytania:

1.Skąd się wziął w Twoim życiu Promyk Nowa Sucha?
Jako dziecko startowałem w biegach przełajowych organizowanych przez promyk, chodziłem również na mecze. Po skończeniu studiów na AWF pojawiła się możliwość pracy w klubie więc od razu się zdecydowałem i to był bardzo dobry wybór.
2.Od kiedy jesteś związany z klubem Promyk Nowa Sucha i jakie pełniłeś w nim funkcje?

Z Promykiem jestem związany od 2013 roku jako trener grup młodzieżowych. Następnie przez kilka lat występowałem również w zespole seniorów. Obecnie oprócz pracy z trampkarzami i młodzikami jestem w zarządzie klubu w roli sekretarza.
3.Najstarsze wspomnienie z PNS
Mam dwa wspomnienia pierwsze kiedy jako uczeń pierwszej klasy startowałem w biegach przełajowych w Nowej Suchej i zająłem drugie miejsce, przegrałem wtedy z Kamilem Bartosiewiczem. Drugie wspomnienie dotyczy już początków mojej pracy jako trener kiedy wygraliśmy bardzo mocno obsadzony turniej w Warszawie, trenerzy drużyn ze stolicy byli w takim szoku przed półfinałem, że sprawdzali wszystkim naszym zawodnikom legitymację oczywiście wszyscy zawodnicy byli uprawnieni do gry. Wygraliśmy wtedy finał w rzutach karnych.

4.Jakie jest wg Ciebie najważniejsze wydarzenie w historii Klubu… ?
Myślę, że najważniejsze wydarzenia w historii klubu jeszcze przed nami, z dotychczasowych to awans seniorów do ligi okręgowej.
5.Co zmieniło się na plus w klubie na przestrzeni tych lat?
Na plus zmienia się wiele rzeczy, chodzi tu głównie o organizację i profesjonalizm. Jak zaczynałem pracę w promyku były dwie grupy młodzieżowe i seniorzy. Obecnie mamy 6 zespołów które grają w lidze w najbliższym czasie treningi rozpocznie siódma drużyna. To wymaga od zarządu, trenerów i osób które działają na rzecz klubu dużego zaangażowania. Organizujemy corocznie obozy w tym roku dla 60 zawodników. Kilka lat temu byliśmy małym klubem obecnie mamy markę znaną na Mazowszu, rywalizujemy z klubami z dużo większych miejscowości. Praktycznie co roku następują jakieś zmiany na plus zarówno pod względem sprzętu sportowego na jakim trenujemy, jakości boisk, wyposażenia zawodników w stroje meczowe i dresy, szkolenia trenerów. W ostatnich tygodniach uruchomiliśmy treningi bramkarskie. Mam nadzieję, że za kolejne kilka lat będziemy na jeszcze wyższym poziomie pod wieloma względami.
6.Co zmieniło się na minus w klubie na przestrzeni tych lat?
Może nie w klubie, ale ogólnie w piłce nożnej. Mamy obecnie czasy gdzie dzieci i rodzice chcą natychmiast odnieść sukces. Zamiast spokojnie trenować i skupić się na rozwoju to już od najmłodszych lat jest duża presja na wynik. Niektórym zawodnikom brakuje również zaangażowania, waleczności i systematyczności. Smutne jest to, że jest wielu zawodników, kończy granie w wieku 14-15 lat kiedy tak naprawdę powinni zacząć intensywne treningi. Takie mamy czasy i musimy się do tego dostosować.
7.W Promyku lubię…
W promyku lubię zaangażowanie, współpracę, energię. Radość u zawodników z gry na treningu i meczu.
8.W Promyku nie lubię… :
Ciężko coś znaleźć, bo nawet jak są jakieś problemy to szybko je rozwiązujemy. Nie lubię tego jeżeli zawodnik trenuje w klubie kilka lat i raptownie przestaje się pojawiać bez żadnej informacji.
9.Najlepszym trenerem w historii jest?
Pep Guardiola
10.Ulubiony piłkarz…
Zinedine Zidane
11.Najśmieszniejsza sytuacja jaką pamiętam z Promyka to… ?
Kiedy byłem na pierwszym obozie w Ustce. Miałem wtedy pod opieką grupę 8 latków.
Idziemy rano na śniadanie a jeden z chłopców ma dwa kolana starte, ale ładnie opatrzone i zaklejone. Pytam się Bartek co się stało a on na to „ trenerze przewróciłem się, ale było już późno wczoraj i nie chciałem trenera martwić, więc sam poszedłem do pielęgniarki” Co prawda pielęgniarka była w budynku tuż obok, ale nie wiem jak przyjęła go bez opiekuna, ponieważ zawsze musieliśmy wchodzić razem z zawodnikiem. Przypominam mówimy o 8 latku, który pierwszy raz wyjechał poza dom.

12.Lepiej czujesz się w roli trenera czy piłkarza ?
W obecnej formie to zdecydowanie w roli trenera.
13.Historyczna postać w Promyku to ?
Prezes Jerzy Gasiński. Myślę, że za kilka lat będzie więcej takich osób bo mocno pracują dla Promyka
14.Moje hobby to…( po za piłką nożną)
Sport który lubię oglądać, uprawiać, organizować, analizować oraz o nim rozmawiać.
15.Kto jest Twoim autorytetem ?
Nie mam autorytetu jednak, staram się czerpać dobre wzorce z różnych osób, które spotykam w swoim życiu.
16.Kim chciałeś zostać jak byłeś mały?
Chciałem zostać sportowcem, biegać na 800m. A po zakończeniu kariery pracować w sporcie i łączyć pracę z pasją. Ta druga część mi się udała.
17.Czy uprawiasz/uprawiałaś jakieś sporty i jakie jest Twoje największe osiągnięcie sportowe?
Uprawiałem lekkoatletykę miałem kilka sukcesów nawet ogólnopolskich, jednak najważniejsze było samo uprawianie sportu, dzięki któremu przeżyłem wiele wspaniałych chwil, poznałem ciekawych ludzi i zwiedziłem różne miejsca. Dzięki treningom nauczyłem się systematyczności i wytrwałości w dążeniu do celu
18.Dokończ zdanie: „Ze wszystkich nieważnych rzeczy… (co jest najważniejsze)
Sport, w moim przypadku maksymalne zaangażowanie w lekcję, trening, mecz.
19. Kocham…
Kocham rodzinę a w szczególności moją żonę Klaudię i córkę Zosię.
20.Nienawidzę…
Nienawidzę braku zaangażowania.
21.Moje marzenie… ?
Aby Promyk cały czas się rozwijał, wtedy też przyjdą sukcesy.

Może ty masz jakieś pytania do Rafała? Pisz w komentarzu :)