„Znamy się tylko z widzenia…” cz.12

Weekend majowy… i wszystko jasne :) To chyba ulubione dni Polaków w naszym roku :) To już nie zwykły piątek czy sobota. To „celebracja” :P Miło nam więc, że rozpoczniecie tę sielankę razem z nami. Piątek czyli… „Znamy się tylko z widzenia…”. Dziś gościć będziemy byłego piłkarza Promyka ( ale wciąż aktywnego jeśli chodzi o piłkę nożną). Szukając go teraz na stadionie Promyka raczej trzeba popatrzeć w stronę trybun :) Zapraszamy na spotkanie z… Karolem Kulisiem.
Imię: Karol
Nazwisko: Kuliś
Data Urodzenia: 13.09.1989
Ksywa: Potas
Pozycja na boisku: W przeszłości zawodnik wielofunkcyjny. Od bramki po napad. Przeważnie środkowy obrońca, ale trochę bramek też nastrzelałem w ataku.
I zaczynamy pytania:
1. Dlaczego akurat piłka nożna?
Bo jak byłem dzieckiem to nie było na Promyku sekcji pływania. A tak serio – ponad 20 lat temu to raczej nie było możliwości rozwijać swoich zainteresowań, jakie mamy obecnie. Zbieraliśmy się z chłopakami z okolicznych domów, ba, nawet były mecze między „wsiami” i ogień w gałe.
2. Kim chciałeś zostać jak byłeś mały ?
Kierowcą ciężarówki
3. Twój sportowy idol?
W młodości było ich wielu, koszykarze, np. Alan Iverson, Scottie Pippen, Vince Karter, oczywiście piłkarze, np. Kiedyś próbowałem zapuścić włosy jak Milan Baros. Co większe wydarzenie sportowe to rodził się nowy idol. Aktualnie CR7 od wielu lat.
4. Ulubiony Klub?
Zagraniczny Real Madryt tylko i wyłącznie. Z polskich kibicuje Legii, Śląskowi bo kilka lat mieszkałem we Wrocławiu, Wiśle Płock bo byłem na kilku meczach, Widzewowi z sentymentu, Radomiakowi życzę szybkiego awansu, w 3 lidze Pogoni Grodzisk, Błoniance, Pelikanowi i Unii, no i oczywiście Promykowi.
5. Najbardziej pamiętny TWÓJ mecz ?
Wygrana 4-1 z Mazowszem Grójec
Wygrana 3-2 z Ursusem
Wygrana chyba 7-0 z Mszczonowianką
I wpierdziel 8-3 od Brwinowa, gdzie po paru minutach prowadziliśmy 3-0
6. Poza piłką moje hobby to…
Gotowanie.
7. W Promyku lubię…
To, że klub się rozwija. W ciągu kilkunastu lat z klubu typowo wiejskiego przekształcił się w klub z aspiracjami na co najmniej 4 ligę. CO NAJMNIEJ !!
8. W Promyku nie lubię… :P
Wąskiego boiska, ciągłego 4-4-2 i braku transmisji meczy na YouTube.
9. Ulubiona potrawa?
Nie umiem określić. Tyle gotuje, że wszystko zjem ze smakiem.
10. Najlepszy kolega z boiska to…
Za juniora Piotrek Ufa. Dobrze się rozumieliśmy jak graliśmy w ataku.
11. Lubię słuchać muzyki…?
Każdej. Chociaż ostatnio w samochodzie słucham radia Kampus, bo już znudziły mi się ciągle wałkowane piosenki z komercyjnych stacji radiowych. W Kampusie jest muzyka alternatywna dla „odmóżdżenia”.
12. Najlepszym trenerem w historii jest?
Wiedziałem, że na to pytanie nie odpowiem. Podziwiam Vitala Heynena, za to że mimo wyglądu i sposobu zachowania, mówiąc wprost debila, jest mistrzem w tym co robi.
13. Jeśli nie piłka nożna, to jaki sport chciałbyś uprawiać?
Piłkę ręczną.
14. Mój idol (nie sportowy).
Tomasz Jakubiak – mistrz gotowania 😃
15. Ulubiony film?
Nie lubię oglądać filmów. Z tych co mi zapadł w pamięć to Shutter Island (Wyspa tajemnic). A kozakiem jest serial „Czarnobyl”.
16. Dokończ zdanie: „Ze wszystkich nieważnych rzeczy… (co jest najważniejsze)
Jedzenie.
17. Kocham….
Syna, żonę, Spokój w pracy, kasę na koncie 😃
18. Nienawidzę…
Jak ktoś dotknie moje uszy 😃 robię się wtedy purpurowy.
19. Moje marzenie….?
Żeby mój syn znalazł taki sposób na życie, by nigdy mu niczego nie zabrakło, a może i wtedy podzieli się ze mną 😃 i zdrowie dla wszystkich bliskich.
20.Najśmieszniejsza sytuacja jaką pamiętam z Promyka to… ?
O człowieku… Ile ich było. Nie sposób wymienić…
– Jedna z nich była jak graliśmy na wyjeździe z Dwójką Brwinów. Na obronie grał Lubar. Zawodnik gości minął paru naszych, stanął w szranki z Lubarem, oczywiście go okiwał 😃, a Lubar pewny swego podnosi rękę i krzyczy na cały głos „panie sędzio ! SPALONYYYYY!!!”
– Druga sytuacja, jak jeszcze było stare boisko i nasz szanowny kolega Jarek (pseudonim Misiek), był taki rozpędzony z piłką i chyba tracił go barkiem przeciwnik, że Misiu z całym impetem wpadł w siatkę i zdjął ja z betonowych słupów i wylądował na rżysku u Walczaka.
– Graliśmy mecz chyba z Płochocinem, ale nie pamiętam. Rzut karny, stare bramki, które obecnie są na bocznym. Podchodzi Piotrek Ufa, strzela, piłka wpada do bramki, ale odbija się od tego wewnętrznego cienkiego słupka i wypada z bramki. My się cieszymy z gołą a sędzia każe grać dalej. Przeciwnicy dobrze wiedzieli że bramka wpadła a mimo to nie zachowali się fair.
-Meczu u nas z Utratą Pawłowice. Na boisku remis 1-1, po czym nasz zawodnik rozpoznaje kolegę z technikum z Teresina, który gra nieuprawniony. Zgłosiliśmy do sędziego. Jak koledzy z Utraty się dowiedzieli to strasznie bitni byli. Maniek, bramkarz taki duży chłop z Utraty rzucał chyba krzesłami w naszą szatnie, oczywiście tak się przestraszyliśmy, że się w niej zamknęliśmy. Jeden z naszych nie zdążył do niej się schować i spieprzał nad rzekę. Goniący w połowie pola zrezygnował 😃
To były czasy… :)
A może ty masz pytania do Karola ? Pisz w komentarzu :)

Trzy punkty po ciekawym meczu

Promyk Nowa SuchaZaborowianka Zaborów

6 - 3


W meczu Warszawskiej Klasy A Promyk Nowa Sucha wygrał z Zaborowianką Zaborów 6:3 (3:2). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Mateusz Figat (6′, 90’+3), Jakub Teodorowicz (37′), Marek Simiński (39′), Tomasz Jurczak (66′) i Kamil Wróbel (90′). Gole dla gości padały w 24, 35 i 86 minucie.

Żółte kartki Promyka: 55′ Mariusz Mikulski, 65′ Tomasz Jurczak.

Po wygranej z Orłem Kampinos mierzyliśmy się z Zaborowianką Zaborów i trzeba przyznać, że rywal znacznie wyżej zawiesił poprzeczkę. Co prawda rozpoczęliśmy bardzo dobrze, bo już w 6 minucie świetnym uderzeniem z dystansu popisał się Mateusz Figat i wyszliśmy na prowadzenie. Mecz jednak był bardzo zacięty i żadna ze stron nie zamierzała odpuszczać. Tempo rywalizacji było dość szybkie i można było odnieść wrażenie, że lepiej pasuje to rywalom. Goście w końcu dopięli swego i w 24 minucie doprowadzili do remisu. Poszli zresztą za ciosem i parę minut później po zagraniu ręką w polu karnym wykonywali jedenastkę. Próba z rzutu karnego okazała się skuteczna i to przeciwnik był na prowadzeniu. Promyk się jednak nie podłamał i zareagował w najlepszy z możliwych sposobów. W ciągu dwóch minut najpierw Jakub Teodorowicz, a następnie Marek Simiński (czyli dwójka środkowych obrońców) wywrócili wszystko do góry nogami i zrobiło się 3:2. Z takim też wynikiem zeszliśmy na przerwę, ale druga połowa zapowiadała się bardzo ciekawie. Walka o każdy metr boiska trwała nadal, ale początkowo żadnej ze stron nie udawało się poważniej zagrozić bramce. Przełamanie przeszyło w 66 minucie, gdy z lewej strony dośrodkował Maciej Nowicki, a piłkę do siatki głową skierował Tomasz Jurczak. Dwubramkowa zaliczka dała więcej spokoju, ale goście nawet przez moment nie zrezygnowali z walki o końcowe zwycięstwo. Długo walczyli o kontaktowego gola, ale zdobyli do dopiero w 86 minucie. Wprowadziło to trochę nerwowości w naszych szeregach, bo wszystko się jeszcze mogło wydarzyć, ale ponownie odpowiedzieliśmy w najlepszy z możliwych sposób. W krótkim odstępie czasu najpierw trafił Kamil Wróbel, a następnie Mateusz Figat i zgarnęliśmy kolejne trzy punkty w rundzie rewanżowej.

Wystąpiliśmy w składzie: Marcin Grzywacz, Kamil Jeznach, Jakub Teodorowicz, Marek Simiński, Kacper Drązikowski (80′ Kamil Dalke), Patryk Felczak (46′ Łukasz Wróblewski), Jakub Nowakowski, Przemysław Kubisz (65′ Tomasz Jurczak), Maciej Nowicki (90’+3 Karol Drązikowski), Mateusz Figat i Piotr Kamiński (70′ Kamil Wróbel).

Więcej

Piłkarska środa

Rozpoczynamy nadrabianie zaległości i jako pierwsi zabiorą się za to Seniorzy. W środę o 18:00 zmierzymy się z Zaborowianką Zaborów czyli rozegramy mecz z pierwszej kolejki rundy rewanżowej, który pierwotnie miał odbyć się w weekend 27-28 marca. Teraz już nic nie powinno stanąć na przeszkodzie. Jedyne utrudnienie to, że pojedynek ten odbędzie się przy pustych trybunach. Tradycyjnie przypominamy, że mecze odbywają się bez udziału publiczności.

28.04.21021 (środa) godz. 18:00 – Nowa Sucha
Warszawska Klasa A. Sędziuje: P. Gryżewski (P. Zieliński, D. Stępień)
Promyk Nowa Sucha – Zaborowianka Zaborów

Urodziny Marcina i Damiana

Dzisiaj swoje urodziny obchodzą Marcin Grzywacz i Damian Kaczor.

Marcin ma 26 lat i zawodnikiem Promyka jest od 13 sierpnia 2010 roku. W obecnym sezonie wystąpił w 3 spotkaniach Warszawskiej Klasy A.

Damian jest siedem lat młodszy. Zawodnikiem Promyka jest od 24 września 2015 roku. W obecnym sezonie wystąpił w 7 spotkaniach Warszawskiej Klasy A.

Wszystkiego najlepszego!!!

Nowe twarze w drużynie Seniorów

Przed rundą rewanżową w drużynie Seniorów doszło do kilku zmian w składzie. Zacznijmy może od tego kto nas opuścił. Na pół roku wypożyczeni zostali Damian Chełmiński i Daniel Krasoń. Pierwszy z nich trafił do Mszczonowianki Mszczonów, a drugi do Sokoła Budki Piaseckie. Tej dwójce życzymy sukcesów i powodzenia w nowych Klubach. Przychylnym okiem spoglądamy na rozwój Damian Chełmińskiego, który trafił do czwartoligowej drużyny, a od najmłodszych lat reprezentował Promyk.

Przejdźmy teraz do transferów do Promyka, bo tu działo się całkiem sporo. Zacznijmy od tego, że został dokonany pierwszy w historii naszego Klubu zagraniczny transfer. Z Victorii London trafił do nas Przemysław Kubisz, który zresztą miał już okazję grać w zespole z Nowej Suchej. Idąc dalej z Żyrardowianki Żyrardów na pół roku został wypożyczony Natan Paździor. On też jest graczem, który w przeszłości grał w Promyku. Mamy też jednak graczy, którzy u nas pojawili się po raz pierwszy, a dotychczas reprezentowali Orkan Sochaczew. Są to: Kamil Jeznach, Konrad Kuśmider i Łukasz Wróblewski. Nowym piłkarzom życzymy samych sukcesów i powodzenia w żółto-niebieskich barwach!