Udany rewanż

W sobotę 30 maja o godzinie 17 w Cegłowie w ramach 24 kolejki spotkań o mistrzostwo warszawskiej klasy B (grupa I) odbył się mecz pomiędzy miejscową drużyna Oriona Cegłów a Promykiem Nowa Sucha. Ulewny deszcz w ciągu całego dnia zapowiadał, że spotkanie odbędzie się w bardzo trudnych warunkach. Jednak jak się później okazało na czas meczu deszcz przestał padać i z za chmur wyszło nawet słońce. Boisko było bardzo dobrze przygotowane (poza niektórymi małymi zastrzeżeniami nie można narzekać w końcu to tylko B klasa) jedynie w okolicach ??piątki bramkarzy?? zgromadziła się woda ale odpowiednie służby usunęły ją tuz przed meczem. Duży plac gry zapowiadał, że o wygranej w tym meczu może myśleć drużyna, która będzie lepiej przygotowana fizycznie. Dodatkowo mecz miał pewien podtekst, ponieważ Promyk doznał jesienią jedynej i dotkliwej porażki (0:4) właśnie z drużyną z Cegłowa i to na własnym boisku. Dlatego teraz pomimo tego iż piłkarze z Nowej Suchej zapewnili sobie awans przyjechali walczyć tu o 3 punkty!

Mecz rozpoczął się jak zwykle z lekkim opóźnieniem (to chyba żadne zaskoczenie bo zdarza się to dosyć regularnie :D ). Początkowo lekką przewagę mieli gospodarze, którzy postawili ciężkie warunki i krótko mówiąc nie przebierali w środkach by przerwać akcję przeciwnika. Trwało to około pierwsze 10 minut. Stworzyli w tym czasie 2 groźne sytuacje. Potem z każdą minutą Promyk stawał się stroną przeważającą a Orion jedynie groźnie kontrował. Widać było, że każda z drużyn próbuje pograć piłką a nie gra na oślep dlatego w środku pola była ostra walka. Promyk atakował częściej prawą stroną w końcu jednak zaczęła funkcjonować także i lewa strona.

Po jednej z akcji piłkarze z Nowej Suchej mieli rzut rożny. Do wykonania rzutu rożnego podszedł Marcin Wawrzyniak, który tak dośrodkował piłkę że ta znalazła się za linią bramową jednak sędzia w zamieszaniu tego jakoś nie zauważył i nie wskazał na środek boiska, lecz pozwolił grać dalej. To podziałało na Promyk jako dodatkowa mobilizacja i odtąd coraz groźniej atakowali. Efektem tego była piękna akcja po podaniu któregoś ze środkowych pomocników (już nie pamiętam którego), którą zakończył Marcin Jaworski strzelając tym samym bramkę dającą prowadzenie Promykowi.

Zaraz po tym, podrażnieni piłkarze Oriona po rzucie rożnym stworzyli niemal 100% sytuacje jednak w tym momencie fantastycznie zachował się nasz bramkarz ??Seban?? i pewnie wybronił ten strzał. Tuz po tej sytuacji był drugi rzut rożny dla Cegłowa. Mógł on zakończyć się zabójczą kontra, tym razem ??Wawrzyn?? znalazł się na prawej stronie ale w sytuacji sam na sam nie potrafił znaleźć sposobu na pokonanie bramkarza gospodarzy i trafił w słupek. Jeszcze miał szanse zakończyć tą akcję ??Jurek?? ale uderzył zbyt słabo. W tym momencie można było ulec złudzeniu, że Promyk już będzie dominował cały mecz. Zawodnicy Nowej Suchej oddawali coraz więcej groźnych strzałów. Jednym z nich popisał się Piotrek Ufa ale piłka poszybowała tuz nad poprzeczką. W dalszej części gry Orion się nie poddawał i stworzył kolejną sytuacje, w której powinna paść bramka ale zawodnik gospodarzy nie umiał umieścić piłki w pustej bramce.

W środku zaczęła się coraz ostrzejsza gra liczne fule z naszej strony (co prawda nie brutalne tylko popełniane w ferworze walki) choć gospodarze także często uciekali się do tego sposobu przerywania gry w końcu sędzia musiał ?kogoś ukarać?? żółta kartką, no i padło na ??Masła?? dostał ją za pociąganie przeciwnika za koszulkę i to w niegroźnej sytuacji, a wcześniejszych czasem brutalnych fuli jakoś arbiter nie wychwytywał. Widać było, że w nie  pewnych sytuacjach nie daje sobie rady.

Tuż przed końcem Promyk stworzył sytuację po której padła bramka na 2;0 cudowne podanie od ??Nowego?? dostał wbiegający ze skrzydła ??Wawrzyn?? i nie mógł tego zmarnować. Wato też zaznaczyć że bardzo dobrze zachował się Piotrek Ufa , który również wystartował do tej piłki ale pozostawił ją Marcinowi, żeby nie było wątpliwości czy uznać bramkę ponieważ mógł on znajdować się na pozycji spalonej. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2;0 i to była dobra zaliczka przed drugą częścią spotkania.

W drugiej części zawodnicy Promyka nadal przeważali i szybko to potwierdzili, a konkretnie Piotrek Ufa strzelił bramkę wykorzystując znakomite zagranie partnera. Dostał tak zwaną ??patelnie?? i nie miał prawa spudłować. Chwile potem była kontra ze strony piłkarzy Oriona ale zakończona nie groźnym strzałem. Następnie nie wymuszony błąd popełnił jeden z reprezentantów miejscowych zawahał się w dojściu do piłki. Wyprzedził go wtedy ??Jawor??(jak zwykle największy ??fighter?? z naszych) minął bramkarza i do pustej siatki skierował futbolówkę. Po tej bramce sytuacja na boisku się ustabilizowała. Około 60 minut na murawie pojawił się Tomek Śliwiński, który zastąpił Piotrka Ufę.

Niedługo potem zawodnikom z Cegłowa zaczęły puszczać nerwy i stali się bardzo brutalni oraz nie szczędzili oszczerczych słów w naszym kierunku. Arbiter tego spotkania nie panował nad sytuacją i pozwalał wyraźnie na więcej zawodnikom z Cegłowa. Po jednej z takich sytuacji ??Jawor?? wyzwany od skur? odepchnął przeciwnika i wywiązała się ??mała awantura??. W tym momencie Marcin musiał opuścić boisko, gdyż otrzymał czerwona kartkę a piłkarz Oriona obejrzał tylko  żółty kartonik.

Trener postanowił w tym momencie wstrzymać się nieco ze zmianami ponieważ przed kartką ??Jawora?' chciał dokonać kilku roszad na raz i przesunął jedynie do pomocy „Jurka?? i od tego momentu graliśmy jednym napastnikiem. W końcu na boisku pojawili się ?”Zienio?? który zmienił Matusza Pilichowskiego było to około 70 minuty spotkania a niedługo potem trener Mariusz Mikulski zastąpił Jurka i „Makosz?? opuścił boisko na rzecz Karola Drązikowskiego.

Gospodarze przejęli inicjatywę nic z tego jednak nie wynikało. Ostra gra jeszcze bardziej się zaostrzyła i kilku naszych otrzymało kartki a konkretnie Marcin Nowak i Marcin Wawrzyniak. Promyk cały czas groźnie kontrował i  po jednej z takich sytuacji został sfaulowany ??Wawrzyn?? gdy wychodził na czystą pozycję ale sędzia pokazał tyko żółtą kartkę zawodnikowi z Cegłowa. W końcówce obie drużyny nie wykorzystały kilku dogodnych sytuacji i mecz zakończył się wynikiem 0;4 dla gości.

Orion Cegłów vs Promyk Nowa Sucha 0:4

Bramki; Marcin Jaworski 2, Piotr Ufa, Marcin Wawrzyniak

Uważam, że Promyk pokazał w tym meczu, że nie przypadkowo awansował do A klasy i ich piłkarzy stać na dobra grę. Nie chce tu nikogo indywidualnie wyróżniać za jego postawę na boisku bo nie ja jestem od tego tylko trener, tym bardziej że sam grałem i moje sprawozdanie może się wydać przez niektórych mało obiektywne i że nie wspomniałem o niektórych aczkolwiek starałem się ;D Wszyscy zasługujemy na pochwałę ponieważ cały zespół zaprezentował się w każdej z formacji dobrze i w pełni zrewanżowaliśmy się za porażkę na jesieni. Jeżeli jeszcze dołożymy do tego dużo więcej pracy niż przed tym sezonem to w A klasie wcale nie musimy być outsiderami jak niektórzy sądzą, ale możemy walczyć jak równy z równym z zespołami z wyższej półki.

Chciałem też zauważyć, że trener powinien dać szansę zmiennikom. Kiedy oni maj się ograć jak nie w meczach o punkty..?? Awans już mamy także nie ma to znaczenia czy wygramy ostatnie mecze 1;0 czy 10;0 liczy się awans za 2 lub 3 lata nikt już nie będzie pamiętał czy mieliśmy 65 czy 70 punktów na koniec sezonu a te mecze mogą zachęcić tych chłopaków do treningu i pozwoli im uwierzyć w siebie w przyszłym sezonie kiedy będziemy jeszcze bardziej ich potrzebować. A kto wie może któryś z nich będzie grał w pierwszym składzie od przyszłego sezonu. W 15 minut trudno się pokazać.. Trzeba im dać szanse. To taka moja mała dygresja odnosząca się do przyszłości naszego zespołu.

Promyk wystąpił w składzie w bramce Sebastian Grefkowicz , w obronie od lewej Łukasz Antosik, Robert Dąbrowski, Sławek Kuczek, Mariusz Makowski(Karol Drązikowski) w środku od lewej Marcin Wawrzyniak, Mateusz Pilichowski(Paweł Zieńkiewicz) , Marcin Nowak, Marcin Jaworski i w ataku Piotr Ufa(Tomasz Śliwiński) i Tomasz Jurczak (Mariusz Mikulski).

Autor sprawozdania: Marcin Wawrzyniak

2 komentarze na temat “Udany rewanż

  1. Marcin chciałeś to napisałeś i myślę jest dobrze jak na debiut:) Tylko moim zdaniem jeden fakt nieco pomyliłeś pierwsza bramka to samobój aczkolwiek ręki nie dam sobie za to uciąć:P (ale wydaje mi się że Jawor uderzył w bramkarza gospodarzy zaś ten przypadkowo odbił w obrońcę i dopiero wtedy piłka wtoczyła się do bramki)ale to nie jest najważniejsze.Chciałbym jeszcze dodać że ową patelnię to wyłożył Ufie Jurek(miał jeszcze drugą piękną asystę).Zaś co do wpuszczania rezerwowych to też jak najbardziej zgadzam się z Tobą,Trener jest bardzo ambitny i chce wszystko wygrać do końca i być może niektórym da prawdziwą szansę dopiero w sparingach przed następnym sezonem ale dla mnie sparing a mecz o punkty są bez porównania i myślę że nawet kosztem utraty kilku punktów (co wcale nie jest przecież przesądzone)mogłoby od początku w 2 ostatnich meczach wystąpić kilku nominalnych rezerwowych,a nawet juniorów(szczególnie tyczy to się pozycji na której gra obecnie „Boban” gdyż przez przynajmniej pół następnej rundy go nie będzie),a także z tegowzględu że w A klasie przez całymecz na boisku musi przebywać conajmniej dwóch młodzieżowców(max.21lat).Mamy bardzo młodą drużynę ale młodzieżowców w niej zaledwie na dobą sprawę 3.
    Chiałbym podkreślić iż za kadencji Mariusza Promyk gra najlepszą piłkę od kiedy pamiętam:) ale to głównie tylko takzwany „pierwszy garnitur” zaś tak naprawdę nie wiemy czy można liczyć w perspektywie A klasy na kilku rezerwowych.Zresztą biorąc przykład z najlepszych wystarczy popatrzeć na Barcelonę tam po zdobyciu mistrzostwa Josep Guardiola pozwolił sobie w jednym meczu nie tylko na wpuszczenie od pierwszych minut rezerwowych ale piłkarzy z rezerw dla których w większości były to debiuty w oficjalnym meczu.Przez ostatnich kilka kolejek ligowych zadebiutowało u Guardioli 8 zawodników! Tak zaczynał też Messi,Xavi,Iniesta…Jeśli i Mariusz zaryzykuje może i my doczekamy się w niedługim czasie nowego: Jawora czy Nowego:)

  2. To samo mysle :P Trzeba wpuszczać młodych :P A tak na serio to w sobote jest ostatni mecz na własnym boisku (wiec takie małe pozegnanie sezonu dla kibiców). Proponowął bym zrobić na sobote wielki hałas!!! i cos fajnego zeby pokazac ze mamy nie tylko najlepszych piłkarzy ale i kibiców :)

Komentarze są wyłączone