Wysoka wygrana…

W minioną sobotę odnieśliśmy efektowne zwycięstwo z UKS-em Ołtarzew.Choć sukces rodził się w bólach.Plaga kontuzji spowodowała, że na meczu było nas 11 zawodników na co dzień grających w pierwszym zespole a na ławce zasiadło jedynie dwóch kolegów awaryjnie ściągniętych z rezerw.
Już pierwszy kwadrans przyniósł nam bramkę.Dokładne podanie przez pół boiska od Sławka Kuczka na bramkę zamienił Paweł Zienkiewicz,który świetnie uderzył piłkę głową w róg bramki odsłonięty przez bramkarza gości.Druga bramka to też w dużej mierze zasługa „Zienia” który tym razem popisał się świetnym podaniem w tempo do wychodzącego na czysta pozycję Maćka Nowickiego a ten płaskim strzałem obok bramkarza umieścił piłkę w siatce.Trzeci gol był dosyć przypadkowy- w zasadzie była to raczej wrzutka niż strzał Marcina Wawrzyniaka ale bramkarz gości wykazał się duża niefrasobliwością w tej sytuacji i piłka między jego rękoma wpadła do siatki.Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa choć mogliśmy prowadzić wyżej w słupek uderzał głową Tomek Jurczak,a kilku okazji nie wykorzystali nasi napastnicy szczególnie nie mógł przełamać się Artur Rogala.Goście starali się ale niewiele z tego wynikało.Nasz bramkarz rzadko miał okazje do interwencji.
W drugiej połowie przeciwników pogrążył „Rogal” 3 krotnie wpisując się na listę strzelców.Dwa razy wykorzystując sytuację sam na sam zaś za trzecim razem pięknie kiwnął przy linii końcowej obrońcę po czym „Rogal” wkręcił „rogala”;)Do tego 5 bramkę goście wbili sobie sami i mecz zakończył się naszą efektowną wygraną 7:0!
Szczerze mimo wielu kontuzji przed meczem miałem dobre przeczucia ale że skończy się tak efektowną wygraną to chyba mało kto przypuszczał.Cieszy 3 kolejny mecz wygrany w lidze a jeszcze bardziej bilans z tych meczy 13:0 mówi samo za siebie.Niby nie gramy jakiegoś wielkiego futbolu ale najważniejsze że wygrywamy pewnie.Warto zwrócić uwagę na serie trzech meczy bez straconego gola w lidze-dawno tak nie było.Zaś mi w tym meczu bardzo podobała się gra Marcina Wawrzyniaka który nie przegrał chyba żadnego pojedynku wielokrotnie wyprzedzając  rywali.
Teraz kolej na wyjazd do Leszna.To kolejny z rywali z którym wygrywamy ale nigdy nie były to łatwe zwycięstwa.W poprzedniej rundzie zagraliśmy tam bardzo dobry mecz(kto wie czy nie najlepszy na wiosnę) i wygraliśmy  4:2. Oby i tym razem wyszło podobnie:) Choć łatwo na pewno nie będzie gdyż Partyzant podobnie do nas „przespał” początek sezonu ale ostatnio identycznie w stosunku do nas zwyciężył już 3 razy pod rząd .Gospodarze najbliższego meczu są w tabeli 1 punkt nad nami więc jeśli wygramy na pewno przeskoczymy ich a może i kilka kolejnych drużyn-to kolejka gdzie w zasadzie cała czołówka tabeli gra między sobą lider Świt podejmuje zawsze groźne 5 w tabeli rezerwy Grodziskiej Pogoni,wicelider z  Teresina gra z 6 w tabeli rezerwami Warszawskiego Hutnika i jedynie  wydaje się że Relax czeka łatwiejsze starcie z beniaminkiem Pasovią Pass choć tak naprawdę w piłce wszystko możliwe oby tylko z happy endem dla nas:)
Jeszcze skład z ostatniego meczu:
S.Grefkowicz,M.Sikorski,S.Kuczek,M.Jaworski,M.Wawrzyniak,M.Nowicki,J.Grefkowicz,T.Jurczak(65’R.Tomaszewski),Ł.Antosik,A.Rogala,P.Zienkiewicz(75’Ł.Drązikowski)

Autor: Jarosław Grefkowicz