3 wyjazdowe zwycięstwo w Laskach…

W sobotę rozegraliśmy kolejne spotkanie ligowe a naszym przeciwnikiem była drużyna Rysia Laski.Graliśmy na bardzo dobrze przygotowanej płycie boiska a trzeba przyznać, że cały obiekt Rysia prezentuje się imponująco- 3 boiska w tym dwa niemal pełnowymiarowe a jedno ze sztuczną nawierzchnią plus niemal nowy piętrowy budynek klubowy do tego wynajęta firma ochroniarska robią naprawdę pozytywne wrażenie.Pogoda znowu dopisała -było dosyć ciepło, bezdeszczowo i z lekko wiejącym wiaterkiem.Graliśmy w składzie S.Grefkowicz,M.Nowicki(80’K.Drązikowski),S.Kuczek,R.Dąbrowski,M.Makowski,

J.Rogoziński(60’P.Gajda),M.Nowak,M.Jaworski,M.Pilichowski(65’P.Zienkiewicz),A.Rogala,T.Jurczak(89’J.Grefkowicz)
Pierwsze 15 minut meczu to zdecydowana dominacja drużyny Rysia-gospodarze długo i mądrze rozgrywali piłki przez obrońców u nas zaś szwankowało krycie.W końcu po jednej z takich akcji gracze z Lasek obejmują prowadzenie.Po tym golu powoli otrząsamy się z przewagi.Nasi napastnicy zaczynają atakować obrońców rywali- gra się wyrównuje.W kolejnych minutach mamy już akcję za akcję -gospodarze próbują głównie strzałów z dystansu a zagrożenie stwarzają także po stałych fragmentach gry- w ich szeregach jest kilku wysokich zawodników którym wzrostem dorównuje jedynie  Robert Dąbrowski.U nas z kolei powoli rozkręca się nasz atak, mamy kilka coraz płynniejszych akcji i po jednej z nich wychodzącego niemal na czystą pozycję Artura Rogalę fauluje jeden z obrońców gospodarzy zaś sędzia raczej słusznie daje mu jedynie żółtą kartkę-wydaje się, że Rogal mógł jeszcze zostać zastopowany przez innego obrońcę Rysia.Potem mamy jeszcze sytuację kiedy Nowy,  Jurek i Rogal wychodzą we trzech na jednego przeciwnika ale niestety ten pierwszy podaje wprost na nogę rywala i zamiast sytuacji brakowej mamy stratę,ale co się odwlecze to nie uciecze i w końcu doprowadzamy do wyrównania.Po wrzutce z rzutu rożnego lekko piłkę strąca Marcin Nowak zaś Mateusz Pilichowski dobija ją padając już na murawę takim pół wolejem..Do przerwy rezultat nie ulega już zmianie-1:1.
Na początku drugiej połowy gra nadal jest wyrównana ale obydwie drużyny nie stwarzają zbyt wielu sytuacji bramkowych.W końcu to my wychodzimy na prowadzenie po tym jak niedawno wprowadzony na boisko Paweł Gajda idealnie dośrodkowuje nad bramkarzem gospodarzy zaś akcję zamyka celnym strzałem głową niezawodny w takich sytuacjach Robert Dąbrowski.Parę minut po naszej bramce goście wyrównują po zamieszaniu w polu karnym. Przy wyniku remisowym mamy rzut karny dla gospodarzy po faulu Sławka Kuczka który,  broni Sebastian zaś w idealnej sytuacji przy dobitce gracz Rysia fatalnie pudłuje.W końcu to my wychodzimy na prowadzenie po bardzo dobrej akcji Artura Rogali który zostaje sfaulowany w polu karnym i sam wymierza sprawiedliwość myląc przy tym zupełnie bramkarza.W dalszej części meczu mamy dwie ewidentne pomyłki sędziego który najpierw nie dyktuje karnego dla nas kiedy Rogal jest znowu faulowany wślizgiem a potem kiedy nasz bramkarz zahacza rękoma o nogi gracza z Lasek.W ostatniej minucie doliczonego czasu gry jest jeszcze jedno zapalenie pod naszą bramką kiedy piłka wylatuje z rąk naszego bramkarza na szczęście  bardzo dobrze asekuruje go Sławek Kuczek.Po chwili sędzia kończy mecz i mamy kolejne zwycięstwo w tym już trzecie wyjazdowe(to chyba więcej niż w całym poprzednim sezonie!)
Po pięciu meczach komplet punktów czyli 15 i nadal jesteśmy na czele tabeli.Co do samego meczu znowu można powiedzieć, że miał naprawdę dramatyczny przebieg i znowu finał okazał się dla nas szczęśliwy.W tym sezonie zazwyczaj to drugie połowy mamy zdecydowanie lepsze i tak naprawdę ciężko to jakoś sensownie wytłumaczyć tym bardziej, że przygotowania były dosyć krótkie i niezbyt intensywne. Powoli zaś  pojawiają się głosy myślące o awansie miejmy nadzieję, że nie skończy się tak jak w zeszłym sezonie kiedy w pewnym momencie przyszło załamanie formy tak, że przez kilka kolejek nie mieliśmy nawet pewności co do utrzymania.Tym razem mam nadzieję, że będzie inaczej i nadal będziemy regularnie zdobywali punkty choć raczej niemożliwe żebyśmy cały czas wygrywali.Ja mam nadzieję, że ta seria zwycięstw zostanie jednak przedłużona minimum o jedno pucharowe bo już w środę derby powiatowe z Orkanem Sochaczew.Ten mecz będzie dla nas okazją do rewanżu  za zeszły sezon kiedy to goście wyeliminowali nas z Okręgowego Pucharu Polski wynikiem 2:4 będąc zespołem lepszym a przede wszystkim grającym bardziej dojrzałą,mądrzejszą taktycznie piłkę (większość tamtego meczu grali w dziesiątkę po czerwonej kartce dla M.Plichty).Od tamtego meczu składu obydwu drużyn bardzo się nie zmieniły wymieniliśmy się po jednym graczu do Orkanu poszedł Dominik Popławski (który będzie jednak nieobecny na tym meczu) zaś do nas przyszedł bramkostrzelny Artur Rogala.Jeśli chodzi o Orkan na pewno największym  wzmocnieniem tego zespołu jest przyjście Kamila Bartosiewicza który strzelał już bramki nawet wtedy w jeszcze ekstra klasowym ŁKS-ie. Zaś u nas nastąpiła zmiana trenera-po rezygnacji Mariusza Mikulskiego obecnie prowadzi nas znany sochaczewski szkoleniowiec -Andrzej Grzybowski.Pytanie tylko na ile poważnie obaj Trenerzy potraktują to spotkanie bo jednak i dla jednych i dla drugich ważniejsza wydaje się być liga.Wszystkich chętnych do obejrzenia tego bardzo ciekawie zapowiadającego się meczu zapraszam do Nowej Suchej na godzinę 16:30 już w najbliższą środę.

Autor: Jarosław Grefkowicz

Autor zdjęć: Paweł Nowicki