Kolejna wygrana…

W ubiegłą sobotę graliśmy w Bartnikach gdzie swoje mecze rozgrywa drużyna Relaxu Radziwiłów.Mecz rozpoczął się z opóźnieniem czyli po godzinie 18:00 gdyż tym razem to sędziowie nie dojechali na czas-boisko Relaxu położone jest na uboczu z daleka od głównej drogi i szczerze mówiąc sam bym miał lekki problem tam trafić choć oczywiście to w pełni nie tłumaczy sędziów.Dodam jeszcze, że dwójka z nich pochodzi z  Bułgarii i chyba nie do końca rozumieli wszystko co się do nich mówi ale o tym za chwilę.Dla obydwu drużyn było to bardzo istotne spotkanie gdyż żadna z drużyn przed tym meczem nie miała jeszcze pewnego utrzymania.Z ligi prawdopodobnie spadną 3 drużyny to w dużej mierze zależy od drużyny KS Teresin grającej w lidze okręgowej-w skrócie jeśli oni się nie utrzymają to pewnie i u nas spadnie 3 od końca drużyna.Pojechaliśmy na to spotkanie bardzo osłabieni stąd też eksperymentalny skład w jakim przyszło nam grać:S.Grefkowicz,D.Popławski,M.Nowicki(75’M.Mikulski),R.Dąbrowski,S.Kuczek, A.Krulik(60’R.Tomaszewski)M.Pilichowski,J.Grefkowicz(87’K.Drązikowski)T.Jurczak,J.Rogoziński(80’P.Bartłoszewski).
Mecz początkowo był dosyć wyrównany choć to my częściej gościliśmy na połowie Relaxu.Pierwszy bardzo mocny ale równie i niecelny strzał oddaje Marcin Jaworski. Później jest już coraz lepiej i dajemy się wykazać bramkarzowi gospodarzy.Po moim podaniu z głębi pola sam na sam wychodzi Jakub Rogoziński ale trafia w bramkarza.W końcu jednak obejmujemy prowadzenie:Jawor lekko podcina piłkę nad obrońcami a Tomek Jurczak precyzyjnie uderza zdobywając bodajże 8 gola w sezonie.Później gra toczy się głównie w środku boiska jest dużo walki za to specjalnie bez sytuacji bramkowych.Przez cała pierwszą połowę Sebastian może 3 razy zmuszony jest do jakiejkolwiek interwencji.Za to w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry udaje nam się podwyższyć prowadzenie:z prawej strony boiska dostaje dobrą piłkę w tempo od Mateusza Pilichowskiego i widząc przed sobą pusta przestrzeń ścinam z piłką do środka w polu karnym będąc już naciskany przez obrońcę oddaje mocny strzał po tak zwanym krótkim rogu a piłka wpada między bramkarzem a słupkiem.Mamy 2:0 do przerwy:)
U nas w szatni panuje oczywiście radość bo gramy nieźle choć wiadomo, że przed nami jeszcze 45 minut zaś przeciwnik na pewno nie odpuści.Po zmianie stron przeciwnicy grają już odważniej do przodu choć pierwszy kwadrans jest jeszcze w miarę wyrównany lecz kiedy około 60 minuty gracze Relaxu zdobywają kontaktowego gola to z każdą minutą coraz bardziej spychają nas do defensywy.U nas coraz gorzej z siłami,zaś przeciwnikom jakby ich nie ubywało.Pod naszą bramką kilka razy nieźle się zakotłowało na szczęście kolejny dobry mecz rozgrywa Sebastian.Zaś czym bliżej końca tym bardziej graczom Relaxu puszczają nerwy a sędzia karze ich co chwile kartkami.W końcu wyrzuca z boiska dwóch graczy Relaxu nie za same faule ale za dyskusje i przekleństwa choć moim zdaniem robi to zbyt pochopnie chyba nie do końca rozumie znaczenie niektórych słów.W takiej ostrej atmosferze kończy się to spotkanie ale najważniejsze że to my jesteśmy zwycięzcami!
W tym meczu chyba najbardziej cieszy to, że mimo braku wielu podstawowych na co dzień zawodników udało się zwyciężyć czyli z tą naszą ławką nie jest aż tak źle.W końcu to dopiero 3 mecz kiedy zdobywamy punkty na wyjeździe.Sama gra może najlepsza nie była ale w sumie mogliśmy to spotkanie spokojnie rozstrzygnąć do przerwy co pozwoliłoby uniknąć nerwowej końcówki-szkoda kilku zmarnowanych sytuacji,ale tak naprawdę nie ma co narzekać są 3 punkty na wyjeździe a przede wszystkim już pewne utrzymanie:) .Zawodników zapraszam jutro na trening o 19:00. A wszystkich sympatyków serdecznie zapraszam w sobotę na godzinę 11:00  na ostatni mecz w lidze z Milanem II Milanówek. Na pewno będziemy walczyć do samego końca o 3 punkty. Zapraszam :)

Autor: Jarosław Grefkowicz