Sportowa złość Seniorów

Promyk Nowa SuchaPassovia Pass

7 - 2


W meczu Warszawskiej Klasy A Promyk Nowa Sucha wygrał z Passovią Pass 7:2 (6:1). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Marcin Jaworski (6′), Paweł Kutkowski (16′, 18′, 20′, 30′), Maciej Nowicki (22′) i Rafał Dalke (85′). Gole dla gości padały w 43 i 55 minucie.

Żółte kartki Promyka: 67′ Łukasz Pacholski. Widzów 70.

Seniorzy ostatnio nie spisywali się najlepiej. Z Rysiem Laski przegraliśmy w ostatniej akcji meczu, a w spotkaniu z Piastem Feliksów nie mieliśmy argumentów, aby móc myśleć o wygranej. Drużyna zawodziła i zupełnie nie przypominała tej, która jeszcze półtora roku temu przyzwoicie spisywała się w Lidze Okręgowej. Kiedyś musiało jednak nastąpić przełamanie, ale nikt nie spodziewał się, że będzie to aż takie przełamanie. W zawodnikach widać było sportową złość i dość dawno nie widzianą zadziorność i agresję w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Już w szóstej minucie Marcin Jaworski wykorzystał daleki wrzut z autu Macieja Nowickiego. Ten pierwszy mimo sporej liczby graczy w polu karnym dość niespodziewanie, niepilnowany przez nikogo otrzymał idealne dogranie na samym środku pola bramkowego. Nie pozostało mu nic innego jak wykorzystać nadarzającą się okazję i wyprowadzić Promyk na prowadzenie. Zaczęliśmy więc dobrze, ale szaleństwo zaczęło się po kwadransie. Najpierw w cztery minuty hattricka skompletował Paweł Kutkowski, a że to tylko Warszawska A Klasa to o tym wyczynie będzie można przeczytać głownie na stronie Promyka i może ktoś tam jeszcze coś wspomni. Musieliśmy więc kontynuować strzeleckie popisy żeby było o czym pisać. Mijają kolejne dwie minuty i Maciej Nowicki z dość ostrego konta mocnym uderzeniem zwiększył przewagę Promyka. Zabójcze tempo zwolniliśmy dopiero w 30 minucie, gdy Paweł Kutkowski dołożył czwarte trafienie. Za sobą mieliśmy pół godziny gry i prowadziliśmy 6:0. To był Promyk w najlepszym wydaniu. Niestety taki rezultat trochę nas uśpił i w dalszej części rywalizacji nie było już tak dobrze. Dodatkowo po faulu w polu karnym goście otrzymali jedenastkę, którą pewnie zamienili na gola. Do szatni zeszliśmy więc z pięcioma trafieniami przewagi i można było się zastanawiać jaki zespół ujrzymy po zmianie stron. Czy ten z pierwszych 30 minut czy ten z ostatniego kwadransa. Trudno było oczekiwać, że możemy być równie skuteczni, bo zdobywanie bramek co dwie minuty rzadko się zdarza, ale można było liczyć na przewagę zespołu z Nowej Suchej. W drugiej połowie nie byliśmy jednak już tak skuteczni i nawet sytuacje sam na sam z bramkarzem nie kończyły się bramkami. W naszym polu karnym goście potrafili zachować więcej zimnej krwi i po dziesięciu minutach zdobyli swojego drugiego gola. Pobudziło ich to do działania i nabrali ochoty na kolejne trafienia. Musieliśmy więc bardziej skupić się na obronie, gdyż momentami robiło się dość groźnie. Ostatecznie potrafiliśmy się przeciwstawić tym atakom i nie pozwoliliśmy na następne bramki. Dodatkowo sami trafiliśmy do siatki, gdy dalekie dośrodkowanie Marcina Jaworskiego na gola zamienił Rafał Dalke. Wysoka wygrana cieszy, choć z drugiej strony ostatnią godzinę przegraliśmy 1:2. Ważne jest jednak to, że po ostatnich niepowodzeniach zespół pokazał sportową złość i przez pierwsze pół godziny właściwie rozstrzygnął losy rywalizacji.

Wystąpiliśmy w składzie: Bartłomiej Siekiera, Karol Drązikowski, Marcin Jaworski, Marek Simiński, Łukasz Pacholski, Marcin Gajda, Marcin Nowak, Adam Barcikowski, Tomasz Jurczak (86′ Mateusz Piątek), Maciej Nowicki (60′ Michał Maciak) i Paweł Kutkowski (72′ Rafał Dalke).

Tabela Warszawskiej Klasy A:

Pos   Zespół M Goals+/- Pkt
1 LKS II Chlebnia 13 43:1726 33
2 Józefowianka Józefów 13 39:2217 28
3 Błękitni Korytów 13 46:3016 25
4 Błonianka II Błonie 13 38:353 25
5 KS Blizne 13 29:1811 24
6 Promyk Nowa Sucha 13 40:2614 23
7 Wrzos Międzyborów 13 41:2813 22
8 Partyzant Leszno 13 18:171 21
9 Zaborowianka Zaborów 13 37:370 15
10 Tur Jaktorów 13 20:31-11 13
11 Orzeł Kampinos 13 23:38-15 13
12 LKS Osuchów 13 21:42-21 11
13 Piast Feliksów 13 26:48-22 10
14 Tajfun Brochów 13 10:42-32 1