Słaby występ Seniorów

W meczu kontrolnym Seniorów Promyk Nowa Sucha przegrał z Laktozą Łyszkowice 1:2 (0:1). Bramkę dla naszej drużyny zdobył Rafał Muras.

W związku z faktem, że na następny weekend nie mamy ustalonego sparingpartnera być może był to nasz ostatni pojedynek w zimowym okresie przygotowawczym. W tej sytuacji wypadało jak najlepiej się zaprezentować, aby pozostawić w pamięci dobre wrażenie przed startem rozgrywek. Niestety nie wszystko wyglądało tak jak powinno. Brakowało zaangażowania, a co najważniejsze kluczowych zagrań, gdyż w pierwszej połowie sporadycznie zagrażaliśmy bramce przeciwnika. Sam mecz swoim tempem nie porywał, a jedyne trafienie zdawało się to potwierdzać. Piłkę wybijaną przez naszego bramkarza zablokował napastnik rywala, a futbolówka odbiła się na tyle dobrze dla niego, że zdobył gola z najbliższej odległości. Po zmianie stron tradycyjnie sporo roszad i nadzieja, że poprawnie ulegnie też prezentowany przez nas styl. Pierwotnie wydawało się, że jest to możliwe, gdy do prostopadłego zagrania ruszył Rafał Muras i mocnym uderzeniem doprowadził do remisu. Niestety decydujące trafienie należało do Laktozy. Dośrodkowanie z rzutu rożnego zostało przedłużone przez przeciwnika na tyle umiejętnie, że pod odbiciu się od dalszego słupka wylądowało w siatce. W ostatnich minutach próbowaliśmy jeszcze powalczyć o korzystniejszy wynik, ale kolejny sparing kończy się naszą porażką.

Wystąpiliśmy w składzie: Mariusz Mikulski, Karol Drązikowski, Marcin Jaworski, Marek Simiński, Zawodnik Testowany 2, Adrian Chałubek, Damian Chełmiński, Dawid Stypuła, Michał Maciak, Tomasz Jurczak i Artur Rogala. Grali także: Łukasz Pacholski, Jakub Felczyński, Maciej Nowicki, Filip Orłowski, Rafał Muras, Rafał Dalke oraz Aleksander Psiuk.

Jeden komentarz na temat “Słaby występ Seniorów

  1. Zanim Karol napisze kilka słów relacji to pozwolę sobie nie tyle na ocenę tego meczu , a skupię się na podejściu zawodników do meczu. Chciałbym aby każdy uderzył się w pierś i ocenił jak się przygotował do rundy wiosennej , która już za dwa tygodnie. Frekwencja na treningach i meczach to dno i pół metra mułu. Jedni nie chcą przyjeżdżać bo mówią ,że nie ma z kim pograć, drugim się zwyczajnie nie chce trzecim przeszkadza nie wiadomo co.
    Rozumiem ,że szkoła ,że praca , że rodzina , ale powiedzmy sobie , że najważniejsze to trzeba chcieć. A widzę że u większości jest jakiś marazm i antypatia.
    Zostało dwa tygodnie , jeszcze można wiele poprawić, zmobilizujcie się , bo za chwile będzie po Promyku !!!!!!!!!!!

Komentarze są wyłączone