Fatalna skuteczność Seniorów

Promyk Nowa SuchaZaborowianka Zaborów

4 - 0


W meczu Warszawskiej Klasy A Promyk Nowa Sucha wygrał z Zaborowianką Zaborów 4:0 (3:0). Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Marek Pilaszek (9′), Dominik Popławski (31′) i Artur Rogala (39′, 70′).

Żółte kartki Promyka: brak. Widzów 15.

W pojedynku z Zaborowianką Zaborów musieliśmy walczyć nie tylko z przeciwnikiem, ale także z mocno wiejącym wiatrem. Po losowaniu wiedzieliśmy, że owe podmuchy w pierwszej połowie będą dla nas korzystne, dlatego należało zbudować sobie odpowiednią przewagę, aby w drugiej połowie mieć komfortową sytuację i spokojnie odpierać ataki rywali przy niekorzystnym dla nas wietrze. Od razu zabraliśmy się więc do pracy i przypuściliśmy prawdziwy szturm. Piłka zagrana ze środka boiska trafiła do Kamila Marcinkowskiego, ten wpadł w pole karne i został sfaulowany. W ten sposób już w czterdziestej sekundzie z rzutu karnego uderzał Marcin Jaworski. Minutę później sam na sam z bramkarzem znalazł się Kamil Marcinkowski, a po kolejnych sześćdziesięciu sekundach oko w oko z golkiperem gości stanął Artur Rogala. Początek wręcz wymarzony gdyby nie fakt, że po trzech minutach rywalizacji dalej było 0:0. Mnogość kreowanych sytuacji mogła cieszyć, ale skuteczność była wręcz fatalna. Przez pierwsze pół godziny mogliśmy właściwie rozstrzygnąć losy tego spotkania, a prowadziliśmy tylko 1:0, bo do siatki trafił jedynie Marek Pilaszek. Dawno nie mieliśmy takiej łatwości w dochodzeniu do sytuacji strzeleckich, ale pierwsza połowa powoli zbliżała się do końca, a my mieliśmy niewielką zaliczkę na grę „pod wiatr”. W końcu naszą formację ofensywną wyręczył obrońca i po dośrodkowaniu w pole karne akcję wykończył Dominik Popławski. Nasza skuteczność dalej nie zachwycała, ale udało się jeszcze podwyższyć prowadzenie. Z prawej strony Kamil Marcinkowski wyprzedził obrońcę i spod linii końcowej dograł do Artura Rogali. Ten uderzeniem z pierwszej piłki trafił do siatki i przewaga była już bardziej wymowna. Po zmianie stron zastanawialiśmy się jak teraz zaprezentuje się ekipa z Zaborowa, ale trzeba przyznać, że spodziewaliśmy się znacznie więcej. Gra się po prostu wyrównała, ale nie było widać, że goście grają w drugiej części spotkania z korzystnym wiatrem. Jedyne co pozostało z pierwszej połowy to nasza nieskuteczność. Dalej pudłowaliśmy nawet w sytuacjach, gdy udało się minąć bramkarza. Wypracowanymi sytuacjami spokojnie można by obdzielić kilka meczy, a jedyne trafienie po przerwie, które zostało wykorzystane wykreował nam przeciwnik. Artur Rogala przeciął podanie obrońcy do swojego golkipera i po jego wyprzedzeniu trafił na 4:0. Zasadniczo więc zapisujemy na swoim koncie trzy punkty i z pozoru pokaźną wygraną, ale skuteczność graczy Promyka może niepokoić.

Wystąpiliśmy w składzie: Bartłomiej Dragański, Dominik Popławski, Marcin Jaworski, Marek Simiński, Łukasz Pacholski (86′ Karol Drązikowski), Michał Maciak, Marcin Gajda, Łukasz Piórkowski (80′ Tomasz Jurczak), Kamil Marcinkowski, Marek Pilaszek (85′ Rafał Dalke) i Artur Rogala (86′ Mariusz Mikulski).

Tabela Warszawskiej Klasy A:

Pos   Zespół M Goals+/- Pkt
1 LKS II Chlebnia 13 43:1726 33
2 Józefowianka Józefów 13 39:2217 28
3 Błękitni Korytów 13 46:3016 25
4 Błonianka II Błonie 13 38:353 25
5 KS Blizne 13 29:1811 24
6 Promyk Nowa Sucha 13 40:2614 23
7 Wrzos Międzyborów 13 41:2813 22
8 Partyzant Leszno 13 18:171 21
9 Zaborowianka Zaborów 13 37:370 15
10 Tur Jaktorów 13 20:31-11 13
11 Orzeł Kampinos 13 23:38-15 13
12 LKS Osuchów 13 21:42-21 11
13 Piast Feliksów 13 26:48-22 10
14 Tajfun Brochów 13 10:42-32 1