Remis po dobrej grze

Promyk Nowa SuchaKS Raszyn

1 - 1


W meczu III Warszawskiej Ligi Młodzików Młodszych Promyk Nowa Sucha zremisował z KS Raszyn 1:1 (0:0). Bramkę dla naszej drużyny zdobył Dawid Błaszczyk.

Pierwszy pojedynek w Raszynie zakończył się naszym minimalnym zwycięstwem więc dobrze wiedzieliśmy, że w rewanżu wcale nie będzie łatwo. Trzeba jednak otwarcie przyznać, że gra obu zespołów w Nowej Suchej mogła się podobać. Dużo składnych akcji przy których piłka przenoszona była z jednej strony na drugą, prostopadłe zagrania czy strzały z dystansu. Z pewnością oglądający to spotkanie nie mieli czego żałować, że wybrali się na nasz stadion. W pierwszej połowie zabrakło tylko jednego – bramek. Mogło to w pewnym sensie zaskakiwać, bo okazje ku otwarciu wyniku były. Na pierwsze skuteczne uderzenia musieliśmy więc poczekać do drugiej połowy. Przyniosła ona zresztą ogromne emocje. Zaczęło się od bramki, która była, ale jej nie było. Hubert Chłystek rozpoczął grę dalekim wybiciem, a z opanowaniem futbolówki nie poradził sobie obrońca KS Raszyn. Momentalnie dopadł do niej Nikolas Krzemiński i trafił do siatki. Sędzia bramkę uznał, ale z tą decyzją nie zgodził się trener gości uważając, że po wstrzymaniu gry na udzielenie pomocy medycznej gra powinna zostać wznowiona rzutem sędziowskim. Po konsultacjach pomiędzy arbitrem i trenerami mecz został wznowiony od… rzutu sędziowskiego i przy stanie 0:0. Decyzja kontrowersyjna, ale nie pozostało nic innego jak dalej walczyć o wygraną. Swoje umiejętności pokazaliśmy zresztą parę minut później. Z prawej strony ruszył Nikolas Krzemiński i dograł do lepiej ustawionego Dawida Błaszczyk. Ten nie miał problemów ze strzałem i dał naszemu zespołowi prowadzenie. Gracze przeciwnika też się jednak dość dobrze prezentowali i wiedzieliśmy, że będą groźni do samego końca. Los się do nich uśmiechnął w ostatnich minutach rywalizacji. Uderzenie z dystansu nasz bramkarz odbił przed siebie, a najszybciej do futbolówki dopadł napastnik rywali. Doprowadził on do wyrównania i sprawił, że spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Pozostawiło to u nas spory niedosyt, ale wyraźnie widzimy, że w tej lidze karty rozdają trzy zespoły – omawiana dwójka i Piast Piastów. O tym kto awansuje to wyższej ligi zadecydują najprawdopodobniej bezpośrednie pojedynki KS Raszyn i Promyka z Piastem Piastów, choć często bywa też tak, że o wszystkim rozstrzyga to kto starci mniej punktów z teoretycznie słabszymi przeciwnikami.

Wystąpiliśmy w składzie: Hubert Chłystek, Igor Kowalski, Wiktor Sot, Mateusz Łukawski, Bartosz Figat, Bartosz Szałaj, Bartosz Bernaszuk, Dawid Błaszczyk, Nikolas Krzemiński, Dawid Markus, Jacek Wyziński, Oliwier Tataj, Paweł Rozmarynowski i Kamil Malara.

Tabela III Warszawskiej Ligi Młodzików Młodszych:

Pos   Zespół M Goals+/- Pkt
1 Piast Piastów 9 53:944 27
2 Promyk Nowa Sucha 10 44:2321 15
3 Olimpia Warszawa 10 40:319 15
4 Znicz III Pruszków 10 23:32-9 13
5 Naprzód Brwinów 10 28:41-13 10
6 Błonianka Błonie 9 25:77-52 6

3 komentarze na temat “Remis po dobrej grze

  1. Mam nadzieje, ze w tej relacji wieczorem pare słów zostanie poświęcone sędziemu i jego decyzji, On nie sędziował tylko trener KS Raszyn. Jak można uznać bramkę rozpocząć mecz i po interwencji trenera drużyny przeciwnej cofnąć swoja decyzje, to był oficjalny mecz jakby to miał nie zabrzmieć. To powinno być zgłoszone do MZPN. Mam nadzieje ze brak tych dwóch punktów nie zaszkodzi w awansie bo co by nie mówić gra się żeby wygrywać. Klub, władze klubu powinny w tej sprawie interweniować.
    Powodzenia Promyk, lepszego sędziowania w dalszych meczach.

  2. Jeszcze do tego sędzia najpierw kazał rozpocząć bramkarzowi z ręki a po interwencji trenera przeciwnej druży cofnął bramkę z powodu takiego rozpoczęcia .Tak samo uważam że nasz trener też powinien przeciwstawić się takie decyzji i wesprzeć swoich podopiecznych.Można jeszcze dodać że przeciwnicy zdobyli bramkę faulując naszego bramkarza i sędzia uznał tą bramkę i nie podyktował faulu .Duże brawa za grę chłopaków

  3. Po takim meczu i zachowaniu „sędziego” i trenerów pozostaje niesmak i poczucie niesprawiedliwości.

Komentarze są wyłączone