Konsekwencja Seniorów

Ryś LaskiPromyk Nowa Sucha

0 - 1


W meczu Warszawskiej Klasy A Ryś Laski przegrał z Promykiem Nowa Sucha 0:1 (0:1). Bramkę dla naszej drużyny w 38 minucie zdobył Michał Maciak.

Żółte kartki Promyka: 6′ Kamil Marcinkowski. Widzów 35.

Ciekawe spotkanie zapowiadało się w Laskach, gdyż naprzeciw siebie stanęli spadkowicze z Ligi Okręgowej, którzy w tym sezonie trochę zawodzą. Można było się spodziewać, że zarówno Promyk jak i Ryś będą wysoko w tabeli, ale przydarzyło im się kilka porażek. Czekaliśmy więc na walkę o wygraną, która pozwoli komuś iść w górę tabeli. Mimo takiej stawki pierwsza połowa mogła rozczarować. Tempo meczu było wręcz senne, sytuacji początkowo właściwie brak, a poziom rywalizacji też nie był najwyższy. Z historii pojedynków z Rysiem wiedzieliśmy jednak, że gracze z Lasek potrafią grać spokojnie i w kluczowym momencie zadać decydujący cios. My postanowiliśmy temu się przeciwstawić i postawiliśmy na konsekwencję w działaniach. Pilnowaliśmy dostępu do własnej bramki i szukaliśmy szans w kontrataku. Było to trochę zaprzeczenie tego co dotychczas prezentowaliśmy, gdyż sytuacji strzeleckich mieliśmy bardzo mało, ale tym razem zaprezentowaliśmy się skuteczniej. Wszak nie mieliśmy innego wyjścia, bo w całym meczu może być tylko jedna okazja, którą trzeba wykorzystać. My mieliśmy ich o dwie więcej… Po półgodzinie gry zza pola karnego uderzył Kamil Marcinkowski i piłka wpadła do siatki, ale na pozycji spalonej znajdował się Marcin Jaworski, który mógł absorbować bramkarza rywali i sędzia odgwizdał spalonego. Na szczęście osiem minut później mieliśmy więcej szczęścia. Z rzutu wolnego strzelał Marcin Gajda i golkiper gospodarzy zbił futbolówkę na poprzeczkę. W obozie przeciwnika zabrakło asekuracji, a za uderzeniem ruszyło trzech naszych graczy. Najbliżej miał Michał Maciak, który dopełnił formalności i wyszliśmy na prowadzenie. Strzelec gola mógł jeszcze raz zapisać się w sprawozdaniu sędziego, ale pod koniec pierwszej połowy w korzystnej sytuacji w polu karnym przeciwnika mocnym strzałem przeniósł piłkę nad poprzeczką. Mogło to nam dać duży komfort, ale ostatecznie na przerwę zeszliśmy z minimalnym prowadzeniem. Po zmianie stron mogliśmy ubolewać, że wynik nie był wyższy, gdyż Ryś zepchnął nas do defensywy. Broniliśmy się jednak dzielnie i mimo, że gra toczyła się na naszej połowie to Bartłomiej Dragański nie miał wiele pracy. Potrafiliśmy ekspediować futbolówkę z dala od własnego pola karnego i mimo inicjatywy po stronie gospodarzy dalej utrzymywaliśmy korzystny rezultat. To co najgroźniejsze miało jednak dopiero nastąpić. W piątej minucie doliczonego czasu gry Ryś miał rzut wolny. Piłkę ustawił bramkarz przeciwnika, który dalekim wybiciem dośrodkował ją w nasze pole karne. Tam na nią czekało 21 zawodników. Nie udało jej się wybić za pierwszym razem i zrobiło się na prawdę gorąco. Mnogość graczy na szczęście sprawiła, że było bardzo tłoczno co znacznie utrudniło zawodnikom z Lasek oddanie skutecznego strzału. Ostatecznie piłka wylądowała na aucie, a sędzia zakończył rywalizację. W ten sposób konsekwentna gra w obronie i wykorzystanie jednej z trzech powstałych okazji dały nam trzy punkty.

Wystąpiliśmy w składzie: Bartłomiej Dragański, Łukasz Pacholski, Marek Simiński, Marcin Jaworski, Maciej Nowicki (75′ Karol Kaźmierczak), Michał Maciak, Marcin Gajda (77′ Rafał Dalke), Dawid Stypuła (90′ Mariusz Mikulski), Łukasz Piórkowski, Kamil Marcinkowski (90+2′ Karol Drązikowski) i Marek Pilaszek (46′ Tomasz Jurczak).

Tabela Warszawskiej Klasy A:

Pos   Zespół M Goals+/- Pkt
1 LKS II Chlebnia 13 43:1726 33
2 Józefowianka Józefów 13 39:2217 28
3 Błękitni Korytów 13 46:3016 25
4 Błonianka II Błonie 13 38:353 25
5 KS Blizne 13 29:1811 24
6 Promyk Nowa Sucha 13 40:2614 23
7 Wrzos Międzyborów 13 41:2813 22
8 Partyzant Leszno 13 18:171 21
9 Zaborowianka Zaborów 13 37:370 15
10 Tur Jaktorów 13 20:31-11 13
11 Orzeł Kampinos 13 23:38-15 13
12 LKS Osuchów 13 21:42-21 11
13 Piast Feliksów 13 26:48-22 10
14 Tajfun Brochów 13 10:42-32 1