Juniorzy zawiedli w drugiej połowie

Promyk Nowa SuchaMilan Milanówek

2 - 7


W meczu I Warszawskiej Ligi Juniorów Starszych Promyk Nowa Sucha przegrał z Milanem Milanówek 2:7 (1:0). Bramki dla naszej drużyny zdobywali: Bartosz Kaczor i Adrian Centkowski.

Zasadniczo, gdy grają ze sobą lider z wiceliderem to można mówić o hicie kolejki, choć w naszej czterozesołowej grupie traktujemy to trochę z przymrużeniem oka. Nie mniej jednak chcieliśmy dalej zasiadać na fotelu lidera, co wiązało się z brakiem zwycięstwa Milanu. Dotychczasowe pojedynki obu zespołów były dość zacięte, ale lepszym bilansem mogli pochwalić się goście. Postanowiliśmy udowodnić, że statystyki nie zawsze mówią prawdę, ale od początku rywalizacji wydawało się, że we wszystko wmiesza się pogoda. Właściwe od pierwszego gwizdka padało, aż nastąpiło prawdziwe oberwanie chmury. Było na tyle nieprzyjemnie, że sędzia zdecydował się na przerwanie pojedynku. Gracze chwilę odpoczęli, lekko przeschli i wrócili na murawę. Wymuszona przerwa dobrze wpłynęła na Promyk, gdyż udało się wyjść na prowadzenie. Z prawej strony uderzył Bartosz Kaczor, a piłka sunąc po mokrej murawie mijała kolejnych zawodników, aż wpadła do bramki. Mocno podrażniło to przeciwnika, który za wszelką cenę chciał odrobić straty. Po kilku minutach i zagraniu ręką w polu karnym dostali szansę strzału z jedenastu metrów. Na nasze szczęście Bartłomiej Siekiera wyczuł intencje strzelca i dalej było 1:0. Goście jednak dalej naciskali i po faulu ponownie mogli zmienić wynik trafiając z rzutu karnego. Na bramkarzu Promyka nie zrobiło to wielkiego wrażenia, ponieważ… ponownie nie dał się pokonać. Podbudowani dobrą dyspozycją naszego golkipera zeszliśmy na przerwę z jednym golem przewagi. Niestety po zmianie stron zaczął się nasz dramat. Rywale mocno na nas ruszyli i po 15 minutach było już 1:4, a czwarte trafienie z dystansu mogło zachwycić niejednego kibica, choć akurat warunki pogodowe sprawiły, że było ich niewielu. Sytuacja więc diametralnie się zmieniła i nic nie zapowiadało, że wrócimy do dobrej gry. Nadzieje przywrócił Adrian Centkowski trafiając drugiego gola dla Promyka, ale to wszystko na co było nas stać. Przeciwnik nie pozostawił nam złudzeń i do końca rywalizacji jeszcze trzykrotnie trafiał do siatki. Spotkanie kończymy więc porażką, choć z przebiegu pierwszej połowy trudno było się spodziewać, że będzie ona aż tak wysoka. Rocznik 1998 czekają teraz dwa weekndy bez walki o punkty, a do ligowej rywalizacji powrócimy 27 maja.

Wystąpiliśmy w składzie: Bartłomiej Siekiera, Jarosław Pensiek, Bartłomiej Stypuła, Dawid Grochowski, Dominik Kaczor, Adrian Centkowski, Michał Kaźmierczak (Adam Sieradzki), Karol Kaźmierczak (Krystian Centkowski), Daniel Białczak (Michał Liszewski), Radosław Sokołowski (Bartłomiej Sztypok) i Bartosz Kaczor.

Tabela I Warszawskiej Ligi Juniorów Starszych:

Pos   Zespół M Goals+/- Pkt
1 Milan Milanówek 6 2719 14
2 Promyk Nowa Sucha 6 14-12 9
3 Wisła Zakroczym 6 163 7
4 Orzeł Kampinos 6 6-10 4

Jeden komentarz na temat “Juniorzy zawiedli w drugiej połowie

Komentarze są wyłączone