Kazik odleciał Okęciu (galeria)

Promyk Nowa SuchaOkęcie Warszawa

3 - 1


W meczu Warszawskiej Ligi Okręgowej Promyk Nowa Sucha wygrał z Okęciem Warszawa 3:1 (2:1). Bramki dla naszej drużyny zdobył Kamil Marcinkowski (14′, 40′ i 49′). Gol dla gości padł w 22 minucie.

Żółte kartki Promyka: 64′ Robert Dąbrowski, 65′ Kamil Marcinkowski, 90′ Michał Maciak. Widzów: 140.

Po pierwszym meczu obu zespołów dosyć powszechną opinią było, że Okęcie grało słabo, ale wygrało bo Promyk był jeszcze słabszy. Wtedy może i trochę próbowaliśmy grać piłką, ale teraz postanowiliśmy dostosować styl do przeciwnika. Spotkanie nie było więc wielkim widowiskiem, a oba zespoły skupiały się na szybkim wyprowadzaniu akcji, często z pominięciem linii pomocy. Taki sposób był jak „woda na młyn” dla szybkiego Kamila Marcinkowskiego, który po pauzie za żółte kartki w poprzedniej kolejce wyraźnie odczuwał „głód piłki”. Potwierdził to w 14 minucie, gdy otrzymał futbolówkę na lewym skrzydle, wpadł w pole karne i mimo interwencji bramkarza wpakował ją do siatki. Z prowadzenia nie cieszyliśmy się jednak długo, gdyż 8 minut później na tablicy wyników widniał już remis. Na szczęście nie podłamało to naszych graczy, którzy jeszcze przed przerwą chcieli ponownie zbliżyć się do zwycięstwa. Szczególnie aktywny był popularny „Kazik”, który w pierwszych 45 minutach miał szanse na klasycznego hat-tricka. Jego pierwsza próba to silne uderzenie zza pola karnego, które skończyło się jeszcze na interwencji obrońcy. Ów gracz wykazał się perfekcyjnym ustawieniem, ponieważ nie zdążył nawet wykonać ruchu głową. Ta część ciała okazała się jednak tajną bronią naszego niezbyt wysokiego skrzydłowego, gdyż w 40 minucie w ten sposób zamknął dośrodkowanie z prawej strony i dał Promykowi prowadzenie. Co nie udało się przed przerwą dopełniło się po zmianie stron. Cztery minuty po rozpoczęciu Kamil Marcinkowski ponownie wykorzystał swoją szybkość i po wyprzedzeniu obrońcy nie dał szans bramkarzowi na skuteczną interwencję. Miał więc już hat-tricka, a my od tego momentu zaczęliśmy stosować taktykę, która tak nas irytowała, gdy wykonywał ją KS Teresin. Mianowicie „graliśmy na czas”, gdy można było sobie na to pozwolić, a gdy rywale zatrzymywani byli przez naszą defensywę to szukaliśmy kolejnych goli w kontrataku. Sprawiło to, że trochę więcej do powiedzenia miało Okęcie, ale tego dnia obrona Promyka nie dała się już zaskoczyć i po raz pierwszy w tej rundzie zainkasowaliśmy komplet punktów.

Wystąpiliśmy w składzie: Bartłomiej Dragański, Dominik Popławski, Marek Simiński, Marcin Jaworski, Sławomir Kuczek (62′ Łukasz Pacholski), Michał Maciak, Robert Dąbrowski, Marcin Gajda, Kamil Marcinkowski, Łukasz Piórkowski (75′ Paweł Zienkiewicz) i Artur Rogala (21′ Tomasz Jurczak (89′ Piotr Kamiński)).

Tabela Warszawskiej Ligi Okręgowej:

Pos   Zespół M Goals+/- Pkt
1 LKS II Chlebnia 13 43:1726 33
2 Józefowianka Józefów 13 39:2217 28
3 Błękitni Korytów 13 46:3016 25
4 Błonianka II Błonie 13 38:353 25
5 KS Blizne 13 29:1811 24
6 Promyk Nowa Sucha 13 40:2614 23
7 Wrzos Międzyborów 13 41:2813 22
8 Partyzant Leszno 13 18:171 21
9 Zaborowianka Zaborów 13 37:370 15
10 Tur Jaktorów 13 20:31-11 13
11 Orzeł Kampinos 13 23:38-15 13
12 LKS Osuchów 13 21:42-21 11
13 Piast Feliksów 13 26:48-22 10
14 Tajfun Brochów 13 10:42-32 1