Poradnik: „Jak podnieść się z kolan?” (Galeria)

Promyk Nowa SuchaSEMP Ursynów

2 - 2


W meczu Warszawskiej Ligi Okręgowej Promyk Nowa Sucha zremisował z SEMP-em Ursynów 2:2 (0:1). Bramki dla naszej drużyny zdobywali: Łukasz Piórkowski (90’+2) i Marek Simiński (90’+4). Gole dla gości padały w 10 i 90+1 minucie.

Żółte kartki Promyka: 56′ Michał Maciak, 80′ Kamil Marcinkowski, 90′ Mariusz Mikulski. Widzów 170.

Dzień przed meczem na stadionie w Nowej Suchej trwały prace celem uzupełnienia liczby siedzisk dla wymogów licencyjnych. Zasadniczo potrzeba ich dwieście, ale mało kto traktował tę liczbę poważnie, bo trudno o taką frekwencję w małej miejscowości. To przekonanie trwało jednak tylko 24 godziny, ponieważ na spotkaniu z SEMP-em mocno zbliżyliśmy się do tej liczby, co pokazuje, że rozpoczętą pracę musimy koniecznie dokończyć, gdyż zapotrzebowanie na miejsca siedzące jest większe niż aktualna pojemność obiektu. Ładna pogoda i pełne trybuny zachęcały do sięgnięcia po komplet punktów. Tym bardziej, że wyniki 17 kolejki sprawiły, że nasza sytuacja w tabeli zaczęła wyglądać mało atrakcyjnie. Wszystko składało się w logiczną całość, ale cała układanka nie uwzględniała czynnika zewnętrznego jakim była dyspozycja zespołu gości. To rywale lepiej weszli w mecz i bardzo sprawnie rozgrywali swoje akcje. Momentami wydawało się jakby było ich więcej na boisku, choć główne znaczenie miała gra z pierwszej piłki. To oni mieli więcej z gry i potwierdzili to w 10 minucie choć sama bramka była bardzo kuriozalna. Poprzedził ją festiwal niedokładnych zagrań i nieumiejętnych wybić piłki, co w czwartej próbie strzału przełożyło się na gola dla przyjezdnych. Przebieg pierwszej połowy pokazał jednak, że przeciwnicy w pełni na to trafienie zasłużyli i wydawało się, że podobnie jak w spotkaniu w Warszawie nie będziemy mieli za wiele do powiedzenia. Wbrew pozorom zbawienne okazało się 15 minut przerwy. W niej trener Jerzy Podbrożny zadecydował o zmianie ustawienia i dokonaliśmy aż trzech zmian personalnych. Na boisku pojawili się Marcin Gajda, Łukasz Piórkowski i Artur Rogala, a Promyk mimo nieznacznej straty przeszedł na grę trójką w obronie. Obie drużyny na drugą połowę wyszły jakby zamieniły się koszulkami. To ekipa z Nowej Suchej przejęła inicjatywę, a SEMP stopniowo przechodził w tryb gry na czas. Nasze ataki nie były jednak takie jakbyśmy tego oczekiwali i znacznie groźniej było tylko po stałych fragmentach gry. Blisko trafienia był Robert Dąbrowski, ale jego strzał głową minął cel. W innej akcji futbolówka uderzyła też w poprzeczkę, ale na tablicy wyników ciągle widniało 0:1. Minuty mijały, a my dalej biliśmy głową w mur. Chcąc się w końcu przełamać angażowaliśmy coraz więcej sił w ofensywę, co stwarzało gościom szanse na podwyższenie rezultatu. W ostatnich minutach dwa razy znaleźli się oko w oko z Bartłomiejem Dragańskim. W pierwszej próbie nasz bramkarz umiejętnie zostawił nogę, co dało przeciwnikowi tylko rzut rożny, ale w doliczonym czasu gry rywale nie dali mu już szans na skuteczną interwencję. W tej sytuacji zwątpiła już część kibiców powoli opuszczając stadion, ale Promyk grał do końca. Minutę później Łukasz Piórkowski trafił na 1:2, a już po trzech doliczonych przez sędziego minutach w ostatniej akcji tego spotkania Marek Simiński niejako wydarł dla drużyny z Nowej Suchej jeden punkt. Okoliczności tego osiągnięcia było wręcz niewiarygodne, ale drużyna pokazała wielki charakter. Nawet z pozoru beznadziejną sytuację można jeszcze obrócić w sukces.

PS Amerykańcy naukowcy z Uniwersytetu w Ohio zbadali, że zwycięstwa w Nowej Suchej można być pewnym dopiero, gdy piłkarze Promyka zniosą bramki do garażu :) Podczas spotkania działy się też inne niespotykane rzeczy. Tego dnia urodziny obchodził szef promykowych kibiców bliżej znany jako „Dylek”. Można było się więc spodziewać głośnego dopingu i dodatkowych atrakcji. Na trybunach było wesoło, a sam solenizant po meczu wszedł do szatni Promyka, aby poczęstować zawodników… cukierkami. Były życzenia i sugestie, że w tym wieku to z cukierkami się już nie chodzi, ale jedno jest pewne… Wszystkiego najlepszego Dylek!

Wystąpiliśmy w składzie: Bartłomiej Dragański, Dominik Popławski, Marek Simiński, Marcin Jaworski, Sławomir Kuczek (46′ Marcin Gajda), Michał Maciak, Marcin Nowak (46′ Łukasz Piórkowski), Robert Dąbrowski (70′ Tomasz Jurczak), Kamil Marcinkowski, Sylwester Płacheta i Piotr Kamiński (46′ Artur Rogala).

Tabela Warszawskiej Ligi Okręgowej:

Pos   Zespół M Goals+/- Pkt
1 LKS II Chlebnia 13 43:1726 33
2 Józefowianka Józefów 13 39:2217 28
3 Błękitni Korytów 13 46:3016 25
4 Błonianka II Błonie 13 38:353 25
5 KS Blizne 13 29:1811 24
6 Promyk Nowa Sucha 13 40:2614 23
7 Wrzos Międzyborów 13 41:2813 22
8 Partyzant Leszno 13 18:171 21
9 Zaborowianka Zaborów 13 37:370 15
10 Tur Jaktorów 13 20:31-11 13
11 Orzeł Kampinos 13 23:38-15 13
12 LKS Osuchów 13 21:42-21 11
13 Piast Feliksów 13 26:48-22 10
14 Tajfun Brochów 13 10:42-32 1

6 komentarzy na temat “Poradnik: „Jak podnieść się z kolan?” (Galeria)

  1. Dzięki WIELKIE :)
    P.S
    Najbardziej chyba się cieszyli zawodnicy którzy nie załapali się na ławkę :P W tym dniu były nie tylko cukierki :P

  2. Wielkie brawa dla chłopaków zawalkę do końca z tak wielkim poświęceniem. A kibice przekonali się że gdy gra Promyk to kibicije się do końcowego gwizdka.

  3. Czy klub zwróci mi pieniądze za zniszczone spodnie które zostały podczas meczu gdy usiadłem na świeżo pomalowanej ławce która nie była w ogóle oznakowana że została świeżo pomalowana? To jest skandal ponieważ nie tylko ja doświadczyłem takiego zdarzenia na wczorajszym spotkaniu, tak na pewno nie zdobędziecie kibiców organizacyjnie stoicie na poziomie B- klasy.

  4. Jak widać było na wczorajszym meczu zdobyliśmy ok 170 kibiców, wydaje mi się, że nieźle jak na „organizacje B- klasy” :). Co do ławek to średnio inteligentna osoba widząc , że na 1/3 trybun nie ma siedzisk domyśliła by się, że jest coś nie tak… i sprawdziła by ręką czy np. nie jest świeżo po malowaniu…. Myślę , że 99% osób tak zrobiło, i nie wypisują tutaj komentarzy z pretensjami. A co do spodni to tak oddam Ci pieniądze , wylicz tylko ile wyniesie cześć na której siedziałeś „pupą” no chyba, że jesteś „średnio inteligentny” i położyłeś się na niej, wtedy oddam całość :)

  5. Skąd mogłem wiedzieć czy u was są siedziska czy nie skoro byłem pierwszy raz na tej wiosce ?

  6. Hahaha. Wystarczyło spojrzeć na trybuny… ? Jak napisałem wcześnie, ” średnio inteligentna osoba widząc , że na 1/3 trybun nie ma siedzisk”. To widać gołym okiem… Po drugie właśnie widać jaki kibic z ciebie, pełno jest zdjęć naszego stadionu na stronie, patrz zakładka „Obiekt”, ja jadąc gdziekolwiek na mecz zapoznaje się z obiektem, oglądam zdjęcie czytam, np. o tym czy ” są siedziska” :p. Człowieku, jakoś nie widzę żeby inni wypisywali o tym, że ubrudzili spodnie, czyli zaliczasz się do tego 1 %… Inna osoba by się obśmiała, i puściła w niepamięć, będziesz miał pamiątkę z Nowej Suchej :) Popatrz jak będziesz nas wspominał ” Pamiętam wioskę z Nowej Suchej tam będąc pierwszy raz na meczu upier… sobie spodnie na świeżo malowanej ławce.” :P Od tej pory na Suchą bym przyjeżdżał już tylko w tych spodniach :P Tylko trochę dziwne w sumie…. masz racje:/ Jesteś kibicem SEMPA a…. nosisz barwy PROMYKA :P Hahahah :P

Komentarze są wyłączone